RSS
 

Archiwum - Marzec 1st, 2014

Nowe wiadomości z dziupli na IV piętrze.

01 mar

Dawno nie pisałam nic o sobie. Oj dawno! Co u mnie? Napisałam parę opowiadań (na stronie bloga). Czytam parę książek (też na użytek bloga, aby mieć co opisać). Pracuję nad „Przebudzeniem” de Mello. „Pracuję”, bo w dziwny sposób książka towarzyszy moim przeżyciom w życiu osobistym. Ja też się ”budzę’. Jak zwykle boli. Przede mną dwie sprawy   w sądzie. Znów będę przeżywać, „chodzić na rzęsach” a później długo się zbierać. Dobrze, że mam z kim porozmawiać (znajomi), bo chyba bym zgłupiała ( a może już zgłupiałam, „wszak wszyscy jesteśmy porąbani” – jak to ktoś obrazowo powiedział).

Obecnie na tapecie mojego życia jest problem mieszkania. Trudna sytuacja. Ktoś bardzo skłamał, oszukał mnie  i znów strach zagościł w mojej głowie. Strach o siebie i o dzieci. Nie lubię tego strachu, bo paraliżuje, odbiera jasność myślenia, powoduje rozpacz i łzy. Znów nie chcę z nikim rozmawiać, nigdzie chodzić, nic robić. Znów życie zaczyna boleć. Wiem, to minie, ale zanim odejdzie będzie chciało z mojego życia zrobić pustynię. Nie dam się! Walczę o siebie (najpierw) a później o dzieci. JESTEM SILNĄ BABĄ! DAM RADĘ! Co mnie nie zabiję, to mnie wzmocni! ( I jeszcze można rzucić parę podobnych sloganów).

Wszystko jest po coś! Tylko dlaczego to musi tak cholernie boleć?

Z dzisiejszych czytań – oj jak pasuje!!!!

(Jk 5,13-20)
Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli. Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny. Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. I znów błagał, i niebiosa spuściły deszcz, a ziemia wydała swój plon. Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy.

(Ps 141,1-3.8)

 Moja modlitwa jest jak dym kadzidła.

Do Ciebie wołam, Panie, pośpiesz mi z pomocą,
usłysz mój głos, gdy wołam do Ciebie.
Niech moja modlitwa wznosi się przed Tobą jak kadzidło,
a podniesione moje ręce, jak ofiara wieczorna.

Postaw, Panie, straż przy moich ustach
i wartę przy bramie warg moich.
Do Ciebie bowiem, Panie, zwracam moje oczy,
do Ciebie się uciekam, nie gub mojej duszy.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Życie