RSS
 

„Wolni od niemocy” cz. 3 – o dekalogach.

02 cze

Po raz trzeci piszę o książce o. Pelanowskiego, bo jest intrygująca. Swoim sposobem czytam i porównuję, albo myślę, jak to ma się do mojego życia (egoistka :-? ). Ostatni rozdział to medytacje – tym dzielić się nie będę, bo trzeba samemu zajrzeć, poczytać. Trzeba otworzyć Pismo Św. i odnaleźć teksty do medytacji – trochę roboty jest a medytacja to czynność bardzo osobista i każdy podczas medytacji będzie miał swoje osobiste myśli, uwagi, spostrzeżenia, odczucia, wrażenia, emocje, itd.

 Dziś o dekalogach. Wiadomo czym jest Dekalog – 10 przykazań otrzymanych od Boga na dwóch kamiennych tablicach. Fundament postępowania dla chrześcijan i Żydów. Rozdział o Dekalogu zaczyna się historią o Narodzie Wybranym, Izraelu, który w dniu ucieczki z Egiptu pożyczał od Egipcjan  drogocenne przedmioty. Stracili wiele, ale też nie odchodzili z niczym. Zakonnik pisze, że aby „wydobyć się z pochylenia życiowego, trzeba zgodzić się na pewne utraty (…) trzeba zobaczyć w utracie pewien zysk”. (s. 173) Izraelici tracili swoje miejsce zamieszkania, swoją ojczyznę, ale też zyskali na tej utracie pewne bogactwa. Tak też trzeba spojrzeć na własne życie – tracimy coś, ale też zyskujemy doświadczenia. Trzeba patrzeć w przód – otworzyć się na nowe doświadczenia.

10384145_287806821392740_4972681830225183359_n

„Nie martw się tym, co straciłeś, ale ciesz się tym, co zyskujesz dzięki temu, co tracisz!” Przysłowie arabskie mówi: Zanim ręka napełni się skarbami, musi puścić kamienie. (s. 174)

Ludzie tworzą swoje dekalogi. Coś o tym wiem. Sama utworzyłam taki dekalog. Według niego to:

  1. moje życie to pomyłka,
  2. praca jest najważniejsza, obowiązek na pierwszym miejscu,
  3. utrzymać małżeństwo za wszelką cenę ( nieważne, że cierpią dzieci, że cierpię ja)
  4. zawsze będą mnie bolały moje rany z przeszłości,
  5. nigdy nie znajdę miejsca na tym świecie,
  6. zawsze będę mieć straszny, odbierający chęć do życia głód miłości,
  7. nie ma sensu wierzyć Bogu,
  8. życie i tak mnie zrani,
  9. nigdy już od tego się nie uwolnię,
  10. nie ufaj nikomu.

To mój dekalog, ale wytyczne zaczerpnięte z książki. Pisząc niektóre  z tych punktów dziś już widzę, że to przebrzmiałe hasła i że mam siłę kłócić się z nimi. Ta siła pojawiła się po roku. Jeszcze jest wiele do „przepracowania”, do zmiany. Zakonnik daję taką radę „Nie miej własnych teorii na życie, ucz się odwoływać do Biblii. Czytaj, rozważaj i ucz się na pamięć słów Boga!” (s.180)

„Zwyciężać w życiu, to nie fantazjować, ani narzucać sobie szczytne cele, ale przyjąć życie takim, jakie jest, przyjąć przegraną. Zwycięzcą jest ten, kto umie przeżyć klęskę, bo wtedy zwycięża samego siebie.” (183)

” Przebacz sobie i innym. Przebaczenie sprawia, że człowiek zaczyna czuć się wartościowym”

„Trzeba odwiązać się od tego, wokół czego ciągle krążą twoje myśli i co wiąże z przeszłością.”

„Dzięki temu, że nikt się tobą nie interesuje i nikt już nic od ciebie nie chce, masz więcej czasu dla Tego, który  się tobą zawsze interesował, dla Boga!”  (s.184-185)

Jak odejść od złego dekalogu? Jak uwolnić swoje życie? O. Pelanowski zwraca uwagę czytelnikowi, że Pan Bóg pozwala nam na uczucie pustki, straty, beznadziei po to, aby wyszło na jaw, że w naszym życiu chodzi tylko o nas a nie o Boga. Jak wiara w Jezusa może zmienić nasze życie? Przez wysławianie, przez wychwalanie Go; przez to, że chociaż na chwilę oderwiemy uwagę od siebie i skupimy ją się na Nim.

Tylko na chwilę… (s.274)

W książce przeczytamy też modlitwy dotyczące uwielbienia Boga.

Dobrze mieć wiarę.

Gdybym miała wiarę …

„Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam!, a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.” (Mt 17:14-20)

Szukam…

Artykuł „Uwielbienie to nie teatr” - warto przeczytać.

 

Książka w formie elektronicznej „Woni od niemocy” A. Pelanowski 

Strona poświęcona O. Augustynowi Pelanowskiemu

Wolni od niemocy cz. 1 i Wolni od niemocy cz.2 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Książka

 

Tags:

Dodaj komentarz