RSS
 

Archiwum - Czerwiec 5th, 2014

Emeli Sande o nadziei…

05 cze

Ostatnio zachwyciłam się Emeli Sande – piekny głos i fajne teksty – ten o nadziei.

Mam nadzieję, że świat nareszcie przestanie ,
przestanie odwracać się od młodych,
zobaczy, że nikt tutaj nie jest bez winy.
Mam nadzieję, że naprawimy wszystko, co zrobiliśmy,
naprawdę mam nadzieję, że Martin nie może tego zobaczyć.
Mam nadzieję, że wciąż mamy marzenia.
Mam nadzieję, że zmiana nie jest beznadziejna.
Mam nadzieję, że zaczniecie ze mną.
Mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.
mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.

Mam nadzieję, że zaczniemy dostrzegać wieczność
zamiast tego, co możemy osiągnąć jednego dnia.
Mam nadzieję, że zaczniemy widzieć siebie nawzajem -
czyż nie krwawimy w ten sam sposób?
Naprawdę mam nadzieję, że ktoś może mnie usłyszeć,
że dziecko nie będzie pamiętać ciężaru broni.
Mam nadzieję, że znajdę głos w sobie, aby krzyczeć z całej siły mych płuc.
Mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.
Mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.

Głośniej, nie mogę cię usłyszeć.
Jak niewypowiedziane sprawy mogą stać się lepsze?
Nazywaj mnie, nazywaj mnie marzycielem,
ale wygląda na to, że marzenia są wszystkim, co nam pozostało.

Mam nadzieję, że nasze serca wciąż biją.
Mam nadzieję, że nie zamieniliśmy się w kamień.
W nocy, gdy wyłączasz światła -
mam nadzieję, że nie płaczesz samotny.
Mam nadzieję, że przestaniemy brać za pewnik
wszystkich lądów i mórz.
Chwytam szansę na miłość.
Mam nadzieję, że złapiesz ją ze mną.

Mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.
Mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.
Mam tylko nadzieję, że nie jestem jedyna.

Tekst ze strony  tekstowo.pl

Czytam bardzo ciekawy artykuł „Umieraj jak chcesz” . Gazeta wyborcza.pl

Zaciekawiła mnie wypowiedź reżysera Krzysztofa Krauze, który choruje na raka. Artykuł, który wstrząsnął mną i to bardzo. Eutanazja jest zła, ale po przeczytaniu wypowiedzi paru osób mam wiele wątpliwości. Wypowiadają się osoby, które opiekowały bądź opiekują się chorymi terminalnie. Wiedzą, co to jest ból i cierpienie. Są zdeterminowane, pełne żalu i samotne w swojej sytuacji. Jedyne wyjście widzą w legalizacji eutanazji. Nie będę się wypowiadać ani za, ani przeciw. Opiekowałam się mamą chorą na raka żołądka. Widziałam, jak cierpiała. Później tata zachorował na udar. Okazało się, że miał guza mózgu. Obecnie siostra jest po rozległym udarze. Wiem, co to cierpienie. Chcę pomóc, ale po ludzku nie mam takich możliwości. Pomoc państwa jest znikoma. Siostra załatwia sobie zabiegi rehabilitacyjne za własne pieniądze. Walczy, jak potrafi i często się złości, bo jej sprawność się nie polepsza a kiedyś była kobietą, która „góry przenosiła”. Nie chcę wypowiadać się na temat eutanazji. Nie chcę wybierać wyjścia za innych. Nie wiem, co ja bym zrobiła w takiej sytuacji. Nie wiem.

Przeczytajcie artykuł, bo warto!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Muzyka, Życie