RSS
 

Archiwum - Czerwiec 27th, 2014

Wakacje, wakacje, wakacje.

27 cze

wakacje

Ostatni dzwonek w szkole! 

Mamy wakacje – ja i dzieci – nareszcie! W planach wyjazd w góry. Mam nadzieję, że w tym roku dotrzemy tam bez przygód. W zeszłym roku, po 100 km drogi coś zaczęło nam łomotać w prawym kole. W samochodzie czworo dzieci i ja, tzw. baba, ale baba z tych upartych. Zjechałam do pierwszej stacji benzynowej i zaczęłam rozpytywać o najbliższy warsztat. Okazało się, że był niemal za stacją. Zjechaliśmy do pana mechanika. Pan obejrzał, zdjął koło i okazało się, że z tarczy hamulcowej „odpadł” kawał metalu. Co robić? Wracać? Oczywiście, że NIE! Nie po to jechaliśmy 100 km, żeby się wracać, chociaż przed nami ponad 400 km. Mechanik oddał tarczę do przetoczenia, założył w koło i w drogę. Mnie interesowało jedynie, czy na takiej tarczy mogę jechać w góry i czy dam radę tam jeździć, bez strachu, że coś się stanie.

- Oczywiście. Może pani jeździć, tylko po przyjeździe do domu proszę to jak najszybciej zrobić.

Hurra! No to w drogę – do Gliczarowa Dolnego, do najpiękniejszej i najlepszej Józi. Do widoków, górskich wędrówek, pysznego jedzenia i rodzinnej atmosfery. Już tęsknię za tamtymi klimatami. Już tęsknię…

P1020286

P1020279

P1020287

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Życie