RSS
 

Archiwum - Wrzesień 24th, 2014

Zostań przyjacielem samego siebie. Potrafisz?

24 wrz

dziewczyna-przed-lustremNiedawno rozmawiałam na taki właśnie temat – negacji swoich osiągnięć, deprecjonowania tego, co osiągnęłam i jakim człowiekiem jestem, bo… i tu poleciało mnóstwo „racjonalnych” argumentów. Tylko czemu one miały służyć? Poniżaniu samej siebie!!!! Co zrobić, aby kochać siebie i być z siebie dumnym… A właśnie! Przeczytałam o tym artykuł i chcę się nim podzielić… Zapraszam do czytania i do myślenia, ale nie tylko.

Stań przed lustrem. Spójrz sobie w oczy i z poważną miną powiedz: „Jestem swoim najlepszym przyjacielem”, „Kocham siebie i jestem dumna z tego, że daję radę”. Potrafisz, czy uważasz, że to dziecinada i nic nie warte zachowanie? A może się boisz, bo nie dasz rady, bo nie lubisz i nie akceptujesz siebie… A patrzenie na siebie aż boli… Spróbuj, to nic nie kosztuje… Spójrz na siebie pozytywnie, ale przed tym przeczytaj artykuł!

Bardzo często reagujemy na nasze doświadczenie wrogo w stosunku do siebie samych. Przypominamy kogoś, kto nienawidzi siebie, kto chce zwalczyć siebie, kto poniża siebie. Można to wszystko, co wtedy robimy nazwać jedną wielką samo-negacją. Począwszy od sfery pieniędzy przez związek, zdrowie, relacje rodzinne i towarzyskie a skończywszy na duchowej ścieżce jesteśmy swoim największym przeciwnikiem. Negujemy wszystkie zdrowe psychofizyczne odruchy jak pragnienie dobrobytu, spełniającego seksu, czy idealnej kondycji. Nauczyliśmy się od naszego otoczenia w ten sposób podchodzić do siebie samych. Być może religia głosiła nam, że bogactwo jest złe, że seks jest zły i ciało jest złe. Nauczyliśmy się transformować i koloryzować nasze właściwe i naturalne reakcje. Wmówiono nam, że człowiek z natury jest zły i wszystko, czego można się po nim spodziewać, co pochodzi z jego wnętrza jest skażone grzechem. Wmówiono nam, że potrzebujemy zbawienia pochodzącego spoza nas aby to zło wyeliminować i zastąpić dobrem. Jakże mielibyśmy być swoimi przyjaciółmi czując się jakąś pokraczną i grzeszną kreaturą? Nie można kochać siebie i mieć siebie zarazem w pogardzie. Sądzę, że warto uświadomić sobie ten problem, jakim jest uwarunkowanie wrogością wobec siebie, to ciągłe nazywanie swoich myśli, uczuć, ciała, odczuć, pragnień czymś złym i potępienia godnym. Jeżeli zaakceptujemy i dopuścimy je takimi, jakimi są, one zakwitną jak kwiaty. Jeśli jednak będziemy stale próbować zwalczać je i zmieniać, to stawać się będą jak chwasty. Pozwól sobie być tym, kim jesteś i pozwól swojemu ciału i swojemu umysłowi na to samo. Pozwól być sobą swoim uczuciom i pragnieniom. Jeżeli będziemy ciągle chcieli na nie wpływać, będziemy również ciągle je niszczyć. Wielu ludzi czuje, że ich życie to mentalna, emocjonalna i fizyczna ruina, nie za bardzo jednak wiedzą dlaczego tak się dzieje. Nie rozumieją, że sami przyczyniają się do tej sytuacji stając po wrogiej stronie wobec tego, co zastają w swoim wnętrzu, w swoich ciałach, uczuciach i myślach. Dali się przekonać, nieważne komu, że są źli i mogą oczekiwać po sobie jedynie zła. Możesz mówić do siebie używając afirmacji „jestem swoim najlepszym przyjacielem”. Użyj wszystkiego, co umiesz by obudzić w sobie miłość do siebie i pozbyć się samo-nienawiści.

Ze strony: zyjswiadomie.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Internet, Życie