RSS
 

Archiwum - Wrzesień 30th, 2014

Opowieść o kupcu i jego czterech przyjaciołach – czyli nasze życie i my.

30 wrz

Robiłam zakupy i  przy okazji wstąpiłam do kiosku z prasą. Chciałam kupić czasopismo z wykrojami. Oczywiście kupiłam, ale podczas płacenia mój wzrok padł na półeczkę obok kasy i „odkryłam” książkę z pięknymi i mądrymi przypowieściami, które ułatwiają postrzeganie rzeczywistości. Jak ja lubię takie opowieści! Zmuszają do myślenia i odkrywania. Sprawiają, że rzeczywistość zwana życiem, choćby najgorsza jest prostsza do zrozumienia. Słyszymy opowieść, widzimy nasze życie i widzimy rozwiązanie. Będę od czasu do czasu  przemycać „coś” z tej książki, bo warto zadumać się nad swoim życiem i nagle dostrzec rozwiązanie.

zenDziś opowieść o kupcu i jego czterech przyjaciołach.

Żył kiedyś pewien kupiec, który miał czterech przyjaciół. Do pierwszego z nich miał bezgraniczne zaufanie i słuchał wszystkiego, co ten powiedział, gotów nawet oddać mu cały swój dobytek. Drugi przyjaciel był niezwykle przystojny i okazale się prezentował. Kupiec szanował go wielce i za wszelką cenę starał się utrzymać z nim dobre stosunki, czerpiąc z tego dużą satysfakcję, że może się przed innymi takim przyjacielem pochwalić. Trzeciego przyjaciela nie cenił aż tak bardzo, ale ten był wyśmienitym kucharzem, kupiec cieszył się ogromnie, że go zna. Czwartym przyjacielem rzadko się zajmował.

Pewnego dnia kupiec musiał udać się w interesach w daleką podróż i zależało mu na tym, by któryś z przyjaciół mu towarzyszył, umilając czas w podróży. Spytał pierwszego przyjaciela, czy nie zechciałby z nim jechać, lecz ten odpowiedział, że jest w stanie jedynie dzielić z nim przyjemności, a nie trud i nic go nie zobowiązuje do takiego wysiłku.

Kupiec poczuł się zraniony tymi słowami i spytał o to samo drugiego z przyjaciół. Ten z kolei odparł, że zdał sobie sprawę z tego, że kupiec zawsze był dla niego dobry, ale podobnie  i inni byli równie uprzejmi wobec niego, więc nie czuje potrzeby towarzyszyć mu w drodze. 

Nieszczęśliwy kupiec zwrócił się zatem do trzeciego przyjaciela. Ten powiedział, że może mu towarzyszyć w podróży, lecz nie za daleko, bo musi na czas wrócić, gdyż czekają na niego tutaj pilne obowiązki.

W końcu, zrezygnowany kupiec poszedł do czwartego z przyjaciół. Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, ten bez słowa namysłu zgodził się i razem wyruszyli w podróż.

Kupiec z tej przypowieści to nikt inny jak ty sam, a odległe miejsce, do którego musi się udać, to kraina śmierci. Celem tej historii jest uświadomienie sobie, że pewnego dnia będziesz musiał opuścić ten świat, a wówczas niczego ze sobą nie będziesz mógł zabrać.

Pierwszy przyjaciel to twoje ciało, które karmisz i ubierasz. Dla wielu z nas całe życie obraca się wokół zaspokajania organów zmysłów, ale ostatecznie będziemy zmuszeni porzucić nasze ciało.

Drugi przyjaciel to sława i zysk, bogactwo, pieniądze i kariera. Gonisz za nimi bez wytchnienia w obawie, że poświcasz im za mało starań, lecz i one w końcu cię opuszczą.

Trzecim przyjacielem są twoi najbliżsi – mąż, żona, znajomi i przyjaciele. Robisz wszystko, by przy nich być jak najdłużej, ale oni również cię opuszczą w chwili śmierci.

Czwartym przyjacielem jest umysł. On jest jedynym, który zabierzesz ze sobą, opuszczając ten świat. (Ja ten umysł określiłabym jako duszę). To twój jedyny stały towarzysz – partner za życia i po śmierci. Nigdy cię nie opuści, a jak rzadko o nim pamiętasz.

W tym świecie troszczysz się jedynie o własne ciało, zysk i pieniądze. Dbasz o rodzinę i przyjaciół, zapominając o własnym umyśle (duszy). Niestety, wielu z nas spędza swój czas w towarzystwie trzech pierwszych przyjaciół, nie zwracając uwagi na ostatniego z nich, a to właśnie ten winien być najbardziej szanowany. On jest twoim największym skarbem życia i twoją pierwotną naturą. Zacznijmy troszczyć się o swój umysł (duszę) i dobrze go (ją) traktujmy. Zaprzestańmy bezmyślnego działania i wsłuchajmy się w w dźwięk własnego, prawdziwego życia. Jeśli tak uczynimy, każdy nasz dzień będzie dniem spokoju i spełnienia. Kiedy zrozumiemy, kim jest każdy z czterech przyjaciół, pojmiemy własny umysł (duszę) i prawdziwego siebie. 

Zamieniłam umysł na duszę, bo w mojej religii najważniejsza jest dusza, która jest nieśmiertelna i która jest podstawą naszego istnienia w Bogu. Spokój duszy to spokój całego człowieka, nas.  Umysł i dusza są ze sobą mocno splecione. Nawet w psychologii mówi się o duchowości człowieka a więc o umyśle połączonym z duszą.

Taką samą wymowę ma Psalm 49. A oto on:

 Słuchajcie tego, wszystkiego narody, 
nakłońcie uszu, wszyscy, co świat zamieszkujecie, 
3 wy, niscy pochodzeniem, tak samo jak możni, 
bogaty na równi z ubogim! 
4 Moje usta wypowiedzą mądrość, 
a rozmyślanie mego serca – roztropność. 
5 Nakłonię mego ucha ku przypowieści, 
przy dźwięku liry wyjaśnię mą zagadkę.

6 Dlaczego miałbym się trwożyć w dniach niedoli, 
gdy otacza mnie złość podstępnych, 
7 którzy ufają swoim dostatkom 
i chełpią się z ogromu swych bogactw? 
8 Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić 
ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu 
9 - jego życie jest zbyt kosztowne 
i nie zdarzy się to nigdy - 
10 by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady. 
11 [Każdy] bowiem widzi: mędrcy umierają, 
tak jednakowo ginie głupi i prostak, 
zostawiając obcym swoje bogactwa. 
12 Groby są ich domami na wieki, 
ich mieszkaniem na wszystkie pokolenia, 
choć imionami swymi nazywali ziemie. 
13 Bo człowiek nie będzie trwał w dostatku, 
przyrównany jest do bydląt, które giną.

14 Taka jest droga tych, co ufność pokładają w sobie, 
i [taka] przyszłość miłośników własnej mowy. 
15 Do Szeolu są gnani jak owce, 
pasie ich śmierć, zejdą prosto do grobu, 
serca prawych zapanują nad nimi, 
rano zniknie ich postać, 
Szeol ich mieszkaniem. 
16 Lecz Bóg wyzwoli moją duszę 
z mocy Szeolu, bo mię zabierze. 
17 Nie obawiaj się, jeśli ktoś się wzbogaci, 
jeżeli wzrośnie zamożność jego domu: 
18 bo kiedy umrze, nic z sobą nie weźmie, 
a jego zamożność nie pójdzie za nim. 
19 I chociaż w życiu sobie pochlebia: 
„Będą cię sławić, że dobrześ się urządził”, 
20 musi iść do pokolenia swych przodków, 
do tych, co na wieki nie zobaczą światła. 
21 Człowiek, co w dostatku żyje, ale się nie zastanawia, 
przyrównany jest do bydląt, które giną.

Na podstawie opowiadania zaczerpniętego z książki” Chiński zen droga szczęścia i spokoju”, Wu Yansheng, Firma Księgarska Olesiejuk, S. z o.o. Sp.j., 2014, s. 31-34.

Psalm ze strony: www.nonpossumus.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Książka