RSS
 

Świadectwo nawrócenia – wyrazista osobowość Andrzeja Sowy.

05 mar

sowa„Wpadłam” na „zajawkę” książki bardzo kontrowersyjnej osoby – Andrzeja Sowy. Tytuł też bardzo zaczepny „Ocalony. Ćpunk w Kościele”.

Historia narkomana, któremu Bóg dał drugie życie.

Nieustanna zabawa, alkohol i przypadkowe kontakty seksualne, coraz mocniejsze narkotyki, kolejne przekręty i kradzieże – tak wyglądało życie Andrzeja Sowy. A wszystko zaczęło się od momentu jako 14-latek po raz pierwszy zapalił marihuanę. W międzyczasie wraz z zespołem Maria Nefeli wygrał festiwal w Jarocinie i zyskał szacunek punkowej sceny muzycznej, by jednak po zaledwie kilku latach na własne życzenie wszystko stracić. Narkotyki okazały się ważniejsze. Gdy myślał, że nie ma już ratunku, że nikt już o nim nie pamięta, Bóg nieoczekiwanie wyciągnął do niego rękę. To niezwykle poruszające świadectwo daje nadzieję, że nigdy nie jest za późno by zawrócić, a Bóg zawsze czeka by dać człowiekowi drugą szansę.

Źródło: www.znak.com.pl

Książkę zakupiłam. Przeczytam i wtedy coś o niej napiszę.

Oczywiście, w szybkim tempie poszukałam też wiadomości o autorze w internecie. Znalazłam film „Andrzej Sowa „Kogut” – drugie życie”

Obejrzałam. To nie jest ciepły, dobrze ułożony, ckliwy filmik o tym, jak zły chłopak uwierzył w Boga.  Sowa w dalszym ciągu jest człowiekiem „z jajem”, który dosadnie potrafi powiedzieć o tym co myśli. To świadectwo bardzo mi się spodobało. Przedstawia człowieka z krwi i kości, który nie boi się siarczyście zakląć i który otwarcie mówi „Nie wierzę w Boga. Nie wierzę, bo jestem pewien, że On jest!”.

Kiedy jest się pewnym, że Bóg jest, nie szuka się dowodów na Jego istnienie. Nie docieka się i nie dywaguje.

Ktoś, kiedyś do mnie powiedział, że ja nie denerwuję się, kiedy słyszę jakieś herezje dotyczące wiary. Ja wiem swoje a inni mogą błądzić. To ich prawo. Jesteśmy ludźmi wolnymi. Czy można się denerwować  na niewidomego, kiedy próbując gdzieś dotrzeć, albo coś „zobaczyć”  przez przypadek coś potrąci, przewróci, zniszczy. On nie widzi, więc po swojemu musi dotrzeć do jakiejś wiedzy o tym co jest przed nim ukryte. Jak można się na taką osobę denerwować? Ona nie widzi. Ważne jest, że myśli, że się nad czymś zastanawia, coś jej przeszkadza a to już jest jakiś początek! Dalej będzie działał Bóg… i czas. Wiara nie zwalnia z myślenia!

Umieszczam film, który warto obejrzeć! O książce po przeczytaniu  :-)

Artykuł: wywiad z Andrzejem Sową : Byłem daleko od Boga, kiedy w pięć minut uzdrowił mnie z potężnego heroinowego głodu. w: weekend.gazeta.pl

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Film

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz