RSS
 

Archiwum - Kwiecień 4th, 2015

Dance me … Leonard Cohen i zapach wolności.

04 kwi

Moja ulubiona piosenka i sceny z filmu „Zapach kobiety”. Magnetyczny Al Pacino i Gabrielle Anwar.

Wiem

święta za pasem

jutro

wiem!

***********

Wtańcz ze mną w swoje piękno
I niech dźwięki skrzypiec płoną w nim
Przed panicznym lękiem
Swoim tańcem ocal mnie
Pieszczotę w rękawiczce skryj
A może nagim dotykiem pieść
Tańcz mnie po miłości kres
Wytańcz mnie po miłości kres
Po miłości kraniec w tańcu donieś mnie

************

Wczoraj z synem obliczyliśmy ile kilometrów przechodzę z kijami. 10 KM DZIENNIE!!! Przez godzinę! 7 dni w tygodniu, no to jest ok. 70 km. Hahahaha!!! Przeszłam przez dwa tygodnie trasę od siebie do Warszawy na piechotę!!! Ostatnio mijał mnie starszy pan i coś powiedział z uśmiechem a ja mając słuchawki na uszach wykrzyczałam tylko „Dzień dobry” na co on zbaraniał. Okazało się, że zapytał:

- A gdzie zgubiłaś narty?

- Dzień dobry!

I pogoniłam dalej.

Nie przeszkadza mi deszcz, wiatr, śnieg. Mam niezłą kurtkę i buty. Nie chce się tylko czasami wychodzić z domu, ale jak już wyruszę to pędzę… Siostrzenica namawiała mnie na zumbę. Byłam! Szału nie ma, choć nie powiem dupę urywa od tych podskoków, wyrzutów nóg, obrotów i zapachu spoconych ciał. Ona to lubi a ja wolę przestrzeń, wiatr, słońce, deszcz, zapach ziemi (czasami obornika) i wolność!!!!

Lubię to! A nawet kocham!

Za dużo endorfin (chyba)! Euforia jest czego i wam życzę!!!

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Film, Muzyka