RSS
 

STOP – skrót od podstawowych zasad dobrych związków.

17 wrz

Niedawno zastanawiałam się dlaczego moje relacje damsko-męskie były toksyczne.  Trafiali się albo alkoholicy, albo mający problemy psychiczne i agresywni mężczyźni. A może jedno i drugie w jednym. Nie było wesoło :-( . Ktoś podsunął mi rozwiązanie – utrwaliłam sobie w podświadomości obraz własnego ojca i to „zdjęcie” przykładam do kolejnych panów, których wybieram. W myślach się żachnęłam. Też coś! Brednie! Przecież z całych sił „uciekam” od mojego ojca. Każdy, kolejny „on” był spokojny, wyrozumiały, opiekuńczy, niepijący, tylko później coś zaczęło się psuć… Ale to moja wina! Mogłam być… No, właśnie – jaka mogłam być? Cichsza, bardziej wyrozumiała, bardziej wspierająca. Jaka jeszcze „bardziej”…? Tak. Tak do niedawna bym myślała, ale nie teraz. W pamięci utkwił obraz mojego ojca i sceny z rodzinnego domu. Mimo coraz starszego wieku wewnątrz byłam wciąż młodą/małą dziewczynką, która nie mogła się uporać z toksycznym ojcem. Matryca działała bez zarzutu.  Chłopak, mąż, kolejna znajomość – relacje, które wychodziły inne niż sobie planowałam. Najpierw jak w bajce – bliskość, trzymanie za rękę, patrzenie w oczy, spijanie sobie z dzióbków i te wszystkie romantyczne niuanse. Pięknie. Słodko. Jak na filmie. Życie szybko weryfikowało romantyczne uniesienia.

Niestety ten ktoś znów miał rację…

Regina Brett podała zasady według których można zbudować zdrowy związek. Ja ich wcześniej nie znałam, więc nie miałam możliwości wypróbowania. Pisarka jest z tej metody bardzo zadowolona. Metodę podała terapeutka Reginy Brett.  Pierwsze litery układały się w słowo STOP.

Należy uważać na cztery podstawowe sprawy:

Sekret – Czy związek nie rozpadnie się pod bacznym okiem opinii publicznej? Jeżeli trzeba go utrzymywać w sekrecie, nic tam po tobie.

Trauma – Czy partner w jakikolwiek sposób rani lub poniża ciebie lub twoje dzieci?

Odskocznia – czy jesteś w związku tylko po to, żeby uniknąć przykrych emocji? Czy ma ci on po prostu poprawić nastrój?

Pustka – czy brakuje w nim czułości i przywiązania?

I coś jeszcze – własna lista wytycznych, ułożona przez pisarkę:

Trzymaj się z daleka od niedostępnych mężczyzn. Niedostępni mężczyźni to między innymi geje, księża, mężczyźni, którzy żyją kilkaset kilometrów od ciebie, żonaci lub zaręczeni z kimś innym oraz mężczyźni, którzy boją się powiedzieć znajomym, że się spotykacie, żeby nie odstraszyć innych potencjalnych kandydatek.

Żadnych tajemnic. Jeśli wyjdziesz za mężczyznę, który zdradza żonę, wyjdziesz za mężczyznę, który zdradza żonę. Ty też będziesz zdradzona. Jeśli któraś ze stron w związku szczerze i otwarcie nie chce przyznać, że się spotykają, lepiej zrezygnować z takiego związku, chyba że ktoś chce mieć romans a nie związek.

Żadnych nałogowców. Jeżeli ktoś jest uzależniony od picia, hazardu, marihuany, kokainy, gry na loterii, seksu, pracy czy czegokolwiek innego, należy do kategorii niedostępny. Pohamuj wewnętrzną potrzebę, żeby odnaleźć i uleczyć chorą duszę. Jeśli wciąż starasz się komuś pomóc, zastanów się, dlaczego to robisz. Jeśli wydaje ci się, że możesz ją uratować, to źle ci się wydaje. Pierwszy krok w każdym programie dwunastu kroków to przyznać się do bezsilności.

Bądź sobą. I to w stu procentach.

Powiedz światu, czego poszukujesz w partnerze. Najpierw powiedz to sobie. Zapisz wszystko. Wykreśl to co najmniej ważne: wzrost, wagę, dochody – wyrzuć to z siebie i zapomnij o tym. Potem zajrzyj w głąb duszy i zadaj sobie pytanie: Czego naprawdę chcę? Wtedy zrób listę. Na samym dole napisz; Tego, albo czegoś lepszego. Potem schowaj listę do jakiegoś pudła i nie myśl o niej więcej.

Nie zwracaj uwagi na opakowanie. Papier, w który  zapakowany jest prezent, zwykle nie zdradza, co kryje się w środku. Nie odrzucaj wrażliwca z sercem na dłoni dla gościa z kaloryferem na brzuchu. Czułe serce zostanie dłużej, niż wyrzeźbiony brzuch.

I ostatnia rada, którą pisarka powtarza we wszystkich swoich książkach – Stwórz lepszą wersję siebie! Zadbaj o to, żeby twoje życie było wspaniałe, niezależnie od tego, czy znajdziesz partnera, czy nie. Korzystaj z każdej okazji, żeby zawierać nowe przyjaźnie, poznawać nowych ludzi, brać udział w nowych przygodach. Zajmij się życiem, o jakim marzysz, zamiast rozglądać się za tą jedyną, albo tym jedynym. Gdy przestaniesz za tym gonić, samo do ciebie przyjdzie. Zamiast szukać właściwego partnera, sam stań się właściwym partnerem… dla siebie. Bądź sobą w najlepszy, najgłębszy i najprawdziwszy sposób. Stań się atrakcyjny dla samego siebie.

Do mnie trafia ostatnia rada. Powoli staję się najlepszym partnerem… dla samej siebie!

 

„Wszystko może się zmienić w mgnieniu oka.  Ale nie martw się: Bóg nigdy nie mruga”

Na podstawie książki Reginy Brett „Bóg nigdy nie mruga”, Insignis Kraków 2012, s.92-96.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Książka, Życie

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz