RSS
 

Wykład w Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie.

16 paź

saskakepa.waw.plWczoraj wyrwałam się do stolicy. Zapisałam się na wykład otwarty Laboratorium Psychoedukacji. Temat bardzo interesujący - „Psychoterapia: fanaberia, czy potrzeba naszych czasów?”. Terapeuta i terapia „zaraziła” mnie ciekawością do tych tematów. Przeszło mi już namawianie innych do terapii, ale ciekawość tematu pozostała.

Trochę bałam się, że nie trafię. Siedziba Laboratorium mieści się na Saskiej Kępie a ja Warszawy nie znam. I tu z pomocą przybyła moja K. (oj jak dobrze, że ją znam :-) ) Powiedziała, gdzie mam iść, w jaki tramwaj wsiąść i gdzie wysiąść. Reszty dopytałam. Trafiłam bez problemu.

Siedziba Laboratorium mieści się w spokojnej i zielonej części Warszawy.

Przyszłam godzinę wcześniej, ale organizatorzy przyjęli mnie bardzo serdecznie. Owocowy poczęstunek i gorąca herbata na rozgrzewkę (na dworze padał deszcz i było bardzo zimno).  Wykład był prowadzony przez panią Katarzynę Moczulską i pana Roberta Szostaka. Oboje byli bardzo otwarci na uwagi słuchających. Wchodzili z nimi w dialogi i uważnie słuchali. Podobało mi się! Bardzo skromni i pełni szacunku dla audytorium.

Wykład rozpoczął się slajdem czym terapia nie jest. Pisałam o tym we wpisie „Mój ulubiony temat, czyli mity o psychoterapii”. I tak, jak w zapowiedzi dotyczącej spotkania, była rozmowa o mitach dotyczących psychoterapii i psychoterapeutów, o tym, kto potrzebuje terapii, co decyduje o wyborze terapeuty (ośrodka terapeutycznego), kto to jest psychoterapeuta, a kto nie powinien tak się nazywać. Jaki model terapii jest najlepszy? Czy w psychoterapii występuje zjawisko komercjalizacji? Jakie zagrożenie niesie “zła terapia” a jakie są korzyści z “dobrej terapii”?

Wykład zaczął się o godzinie 19 i miał trwać do 20.30 a trwał do 21 i myślę, że byłoby jeszcze o czym mówić.

Słuchałam tego wykładu/dialogu i automatycznie porównywałam do swojej sytuacji/relacji terapeutycznej. Spokojnie i z uśmiechem. Dla mnie to była powtórka z tego, co usłyszałam (i słyszę) od swojego terapeuty.

Było o dobieraniu się terapeuty i pacjenta (pacjent ma możliwość wyboru terapeuty, ale również terapeuta może skierować pacjenta do innego terapeuty), o zaufaniu w ich relacji, o specyficznej intymności, która pojawia się  podczas kolejnych sesji. Ta relacja nie jest przyjaźnią, czy miłością, ale specjalnym rodzajem porozumienia, wspierania i dowartościowywania pacjenta. Terapeuta nie ma prawa przenosić na pacjenta swoich problemów. Ma też superwizora, czyli osobę, która kontroluje jego pracę i to chroni przed komercjalizacją psychoterapii.

Nie należy mylić psychologa z terapeutą. Psycholog daje wsparcie psychologiczne, ale nie może prowadzić terapii, chyba, że skończy czteroletnią szkołę terapeutyczną.

Coraz częściej prowadzone są badania dotyczące wpływu terapii na pacjenta. Na podstawie tych badań można stwierdzić o leczącym/edukacyjnym wpływie terapii na ludzi. W przypadku depresji terapia powoduje trwałą i wciąż postępującą poprawę zdrowia psychicznego i  poprawę relacji społecznych. Buduje się nowa, lepsza jakość życia. Nowe, lepsze postrzeganie swoich zasobów psychicznych, emocjonalnych i mentalnych.

Terapia nie jest fanaberią. Jest potrzebą naszych dość niepewnych i nerwowych czasów.

W programie Laboratorium są jeszcze inne wykłady. Jakie? Można przeczytać na stronie: 
http://www.lps.pl/polecamy/wyklady-otwarte/
.

Ze swojej strony serdecznie polecam.

I jeszcze do obejrzenia film „Buntownik z wyboru”. Fragmenty z tego filmu były pokazane podczas wykładu.

To nie był zmarnowany czas. Było warto pojechać na wykład. Bardzo warto!

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Życie

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz