RSS
 

Archiwum - Kwiecień 15th, 2017

Sobota przed świętami… Trochę o młodzieży. Niekochani

15 kwi

Uczestniczyłam w rekolekcjach dla młodzieży

Nie, nie chcę opisywać jak wyglądały te rekolekcje. Napiszę tylko o wnioskach, jakie można wysnuć z rekolekcji a właściwie ze świadectw, jakie mówili młodzi.

Nie jest różowo… Nie.

Rodzice dali ciała po całości. Młodzi są spragnieni miłości, uwagi, rozmowy, obecności rodziców… Pomimo, że czasami zachowują się tak, jakby tego w ogóle nie chcieli.

Ja, gdyby nie terapia, pewnie też dałabym … „ciała”. Byłam na dobrej drodze.

Została mi w pamięci wypowiedź młodego chłopaka, który wyszedł przed mikrofon i ze spuszczonym wzrokiem powiedział:
- Przyszedłem tu po to, żeby podziękować mojej mamie. Nie ma jej tu… Od siedmiu lat mama wychowuje mnie sama. Tata jest alkoholikiem i mama żeby nas chronić wzięła z nim rozwód – popatrzył na salę i ze wzrokiem utkwionym w dal, powiedział – Mamo, robisz dobrą robotę!!! Jestem z ciebie dumny!!! – i uniósł podniesiony do góry kciuk.

Reszta osób mówiła o wielkiej samotności, kompleksach, zagubieniu, a nawet próbach samobójczych… Uniesieni falą duchowych przeżyć, deklarowali natychmiastową poprawę ich smutnego życia.

Fale mają to do siebie, że odpływają. Duchowe uniesienia też przeminą a oni wrócą do swojej rzeczywistości i zderzą się z betonem…

Ksiądz prowadzący rekolekcje powiedział jedno mądre zdanie : „Religijność przemija a głupota zostaje!”, dlatego, jak to powiedział św. Ignacy Loyola „Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga i pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie„.

Ja wiem, że żadna magia nie poprawi relacji międzyludzkich, dopóki sami ludzie nie będą nad tą poprawą ciężko pracować.

A poniżej teledysk, bardzo na temat. Obejrzyjcie go do końca



 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Muzyka, Życie