RSS
 

Slow love – slow life… Ponad wszystko slow

18 sie

Nie, nie będzie  o sztuce uważności i o zwolnieniu tępa życia. Będzie fragment książki, który ostatnio czytam.

„Dostrzegam powab założenia bloga, po to tylko, żeby usłyszeć swój własny głos, lecz obawiam się, że z moją depresją byłby to dźwięk, gdy tylko jedna ręka klaszcze. Przerażona utratą kontaktu ze światem, zaczynam spędzać długie godziny w internecie. Jestem na bieżąco z grupą blogerów, których z wolna postrzegam jako nowych kolegów i koleżanki ( 8-O ) . Czytać ich wpisy to jakby wejść do sali konferencyjnej na kilka chwil przed rozpoczęciem obrad: każdy ma jakąś opinię na temat bieżących spraw. Ego i osobowości skrzą się i zawierają w tym dostępnym dla każdych spektaklu, który śledzę na moim ekranie. A co jest najlepsze? Nie będzie żadnych obrad! Można skasować, przejść dalej, zignorować, krzyczeć, rzucać czym popadnie, a i tak nikt cię nie zobaczy. Problem, jaki mam z moją nową społecznością blogerów jest taki, że brakuje mi skupienia, nie ma zakresu tematyczności, nie ma narracji, nie ma sensu, Nie sposób przystanąć. Wszystko jest dygresją do wszystkiego. Mój umysł zaczyna działać w poszatkowany sposób, zapalając się, ilekroć trafi na coś interesującego, i porzucając to nim zdołam się skoncentrować. Już nie myślę jasno. Stałam się blog-mózgowcem.
Nieuchronnie przemieniam się w internetowego trolla. (…)” (s. 51)

Smutek tego świata to cień jedynie,
za nim, lecz wciąż w zasięgu ręki,
radość się skrywa.
Wybierz radość.

Fra Giovanni Giocondo

Fragment pochodzi z książki „Slow love – Jak straciłam pracę, włożyłam piżamę i znalazłam szczęście” Dominique Browning, Świat Książki Warszawa 2014

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Książka

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~nasumi

    20 sierpnia 2017 o 06:34

    no to stroluuuuj mnie, czytać nie musisz, bo po co, a ktoś zrobi to samo u dla Ciebie… ok? :)

     
    • Anula

      20 sierpnia 2017 o 09:32

      Propozycja nie do odrzucenia :-D