RSS
 

Wyjechałam do Urugwaju. Montevideo jest piekne ♥

09 kwi

Poraża mnie nienawiść ludzi do siebie

Zadziwiają mnie wciąż „nowe filozofie”, które ulepszą jakość życia

Zwalanie odpowiedzialności za własne życie na innych ludzi.

Uratować nas i dać szczęście ma sposób odżywiania, udział w warsztatach  i treningach personalnych, wiara, bycie idealnym…

Bawi mnie wiara w spirulinę, chlorofil, witaminę C lewo i prawoskrętną (to chyba cud), wegetarianizm, weganizm, jakieś inne izmy,

diety cud

kremy cud

święte wody

bioenergoterapię

inne energie, włącznie z kosmicznymi.

Przeraża fundamentalizm religijny i i ludzie którzy narzucają jedynie dobry sposób postępowania

Dwulicowość ludzi

Ich maski

Wszechobecna nienawiść, zwłaszcza w rodzinie i narzucanie komuś swoich poglądów

Radzenie innym – nie ma nic gorszego niż Wujek, albo Ciocia Dobra Rada

 

Zamiast dotrzeć do samych siebie, poznać siebie samych i to, dlaczego reagujemy tak a nie inaczej, dlaczego wciąż wybieramy takich a nie innych ludzi do towarzystwa, dlaczego wytrzymujemy z toksyczną rodziną, szukamy nowych „wybawicieli” z naszego piekła.

Uwieszamy się na „filozofiach” i ludziach, jakby byli naszą arką do lepszego życia. To nie jest „arka”!!! To ponton, który przy najbliższej rafie zostanie przebity i ujdzie z niego powietrze a my zostaniemy po uszy w gównie, albo mówiąc kulturalniej „w naszej okrutnej rzeczywistości” i znów będziemy się użalać nad sobą :-(

Prawda jest zawsze bolesna a „filozofie” są miłe i pociągające. Takie aksamitne… Lepiej przytulać się do aksamitu niż zostać na zimnej i szorstkiej skale prawdy. Ale na czym buduje się dom? Na miękkim aksamicie, czy na twardej skale, na trwałej podmurówce???? Nic dziwnego, że nasze aksamitne domy są gówno warte…

Trudno zostawić złą (toksyczną, dysfunkcyjną) rodzinę, bo jak to? Być samym??? Lepiej wykańczać się psychicznie niż zostawić najbliższych…

A najgorsze, że bardzo wierzymy w aksamitne iluzje, jesteśmy spętani religią, albo ideologią…

Rzeczywistość jest taka jaka jest, więc trzeba na nią nakładać filtry i przystosować ją do siebie. Prawda tak boli! Wyciska łzy i zmusza do pracy nad sobą. Lepiej się oszukiwać…

Dwa oblicza

Przywara wielu ludzi

Matrix

Ludzie lubią życie w matrixie

Prawda dla nich jest zbyt straszna

Iluzja jest bardzo pociągająca i bezpieczniejsza

Wiem coś na ten temat…

 

Kurde, chciałabym mieć więcej odwago w mówieniu tego, co myślę. Bycie potulnym barankiem jest bardzo męczące. Baranki są bardzo słodkie, ale nikt nie traktuje ich poważnie.

Bycie ofiarą, która wiele przeszła też nie jest miłe. Litość jest czasami gorsza od faszyzmu…

Zaczynam się buntować, chociaż ta „druga” krzyczy, że mogę wyjść na tym jak Zabłocki na mydle :-D

 

A tak w ogóle to wyjechałam do Urugwaju. Montevideo jest piękne. Nie wiem kiedy wrócę i czy w ogóle wrócę…

 

 

 

Zapraszam na moją stronę Facebookową. Nowe wpisy o nowych filmach i przeczytanych książkach.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Facebook.com, Życie

 

Przekierowanie na Facebooka ;-)

02 kwi

Sorry moi czytelnicy, że tak rzadko zagladam na bloga :-(

Więcej wpisów robię teraz na mojej Facebookowej stronie

Więc zapraszam serdecznie również tam :-)

Facebook – anulazet.blogujaca.pl

Zapraszam :-D

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Facebook.com

 

Piękny koniec marca

31 mar

Pięknie

Na zewnątrz pięknie

W przyrodzie, oczywiście

Bo wśród ludzi, jak wśród ludzi…

Dziś zobaczyłam pod lasem ogromną połać pokrytą pięknymi, niebieskimi kwiatami. Chyba przylaszczki…

Mam nieciekawy czas w pracy…

Atmosfera jest tak gęsta, że można ją kroić nożem…

W takich chwilach chętnie bym wyjechała, byle gdzie, a właściwie to nie byle gdzie, ale nad morze i zatopiła się w huku fal…

Gdybym mogła wziąć urlop i wyjechać, ale nie. Moja praca polega na „misji” a urlop będzie dopiero w lipcu (oby).

Hahahahaha

po

No… chyba tak…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Życie

 

Jeszcze ten jeden raz…

28 mar

 

Jeszcze ten jeden raz
Czy ostatni kto wie
Niech mnie porwie prąd
I w nieznane niech niesie
Jeszcze ten jeden raz
Kości rzucić ot tak
I całkiem nowy los
Wylosować w ciemno, w ciemno

Nie rosnąć i nie chodzić spać
Przyzwoitości w twarz się śmiać
Przyjaciół nigdy nie bać się
I z romansów tylko miłość znać
Wierzyć, że można zmienić świat
Nie czuć, jak szybko mija czas
„Żyć nie umierać” słów poznać sens
Nim na opak całkiem zmienią się

Jeszcze ten jeden raz
Nie słuchać niczyich rad
Robić za błędem błąd
Walczyć o byle co, byle co
Jeszcze ten jeden raz
Na wsi gdzieś jabłka kraść
Przeżyć znów pierwszy dreszcz
Wiedząc to, co dziś wiem, co dzisiaj wiem

(Ania Dąbrowska)

Właśnie tak! Nie czuć, jak szybko mija czas! Wierzyć, że można zmienić świat!

Dziś są moje 45 urodziny!

O ludziach z pod znaku barana przeczytałam:

Zacznijmy od wspaniałej cechy godnej pozazdroszczenia- Barany to niepoprawni optymiści! Potrafią znaleźć pozytywne strony każdej sytuacji, co sprawia, że mają wielu przyjaciół. Inną cechą, która sprawia, że Baran to wspaniały przyjaciel, to jego zdolność zachowywania sekretów. Barany wyznają prostą zasadę: traktują innych tak, jak sami chcą być traktowani.

Powyższa cecha sprawia, że zodiakalne Barany są bardzo wierne i uczuciowe. Przywiązują się do ludzi i dbają o bliskich. Niemniej, są też bardzo pamiętliwymi ludźmi i chociaż wybaczą krzywdę, na pewno o niej nie zapomną i będą zachowywać bezpieczny dystans.

Drugie imię Barana brzmi „niezależność”. Rodzina i przyjaciele muszą być bardzo uważni, by zauważyć, że Baran ma problem i potrzebuje pomocy, bo sam z siebie na pewno o nią nie poprosi. Nie boi się też zmian i dalekich podróży.

Ten znak zodiaku odznacza się też niezależnością w mówieniu, co myśli. Nie boi się być szczery, choć jego wypowiedzi wzbudzają czasem kontrowersje. Każdy, kto ma do czynienia z Baranem może być pewny, że nie zostanie obmówiony za plecami. Baran po prostu powie mu prosto w oczy, co go boli.

Ze strony: www.podajto.pl

Pasuje jak diabli! :-)

Moje kochane dzieci zrobiły mi piękne niespodzianki. Mała zrobiła magiczna kartę z życzeniami. Kiedy wyciąga się kartkę z napisem z okienka, napis zmienia kolor, a w środku karty wkleiła nasze zdjęcie ze „snapa”. Obie mamy zajęcze uszy i pyszczki. Słodkie… Młody kupił różyczki i czekoladę. Pamiętają…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Internet, Muzyka, Życie

 

Wiosna, ach to ty…

27 mar

Pięknie i słonecznie za oknem, i niestety, ukradli nam godzinę snu.

WIOSNA

WIOSNA

WIOSNA

No i tylko się cieszyć

Niedługo jadę na szkolenie

Super!!! Wolne od zajęć!!!!

A tak a propos zajęć, od września zmienia się nam dowództwo, no i niestety padł blady strach na poniektóre jednostki. Już krążą „teorie spiskowe” i historie o czystkach.

Moja sąsiadka z przestrachem w oczach zapytała:
– No i co pani Aniu, a jak nas wyrzucą? Miałam kupować wykładzinę do mieszkania a teraz to nie wiem, co mam robić…
– Pani E to, co zwykle, czyli pracować jak dotąd i mieszkać.
– A jak nas wyrzucą?
– Pani E przecież nie jesteśmy dzikimi lokatorami. Płacimy czynsz. Nie zalegamy z płatnościami. Spokojnie…

Jak łatwo siać „popelinę” i straszyć.

Kurde, jakbym miała jeszcze raz rozkręcać szafę i pakować książki, to chyba bym się pochlastała ;-)

Jest mi tu bardzo dobrze i spokojnie. Płacę. Nie mieszkam za darmo.

Jak mnie wyrzucą to napiszę do Newsweeka. Napisali artykuł o schizofrenii z moim udziałem to może napiszą artykuł o matce z dwójką dzieci, która tuła się jak potępieniec, tylko dlatego, że miała dość życia w przemocy a nie ma środków na kupno swojego własnego mieszkania. :-D :-D

A póki co mamy wiosnę…

 

 

Przypomniało mi się powiedzenie kolegi z pracy: „Dlaczegoś biedny? Bo głupi! A dlaczego głupi? Bo biedny  :roll:   „

 

Spójrz, idzie wiosna szalona!!! :-D

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Muzyka, Życie